Przyszli na obiad po zakończeniu roku szkolnego. Upiekłam dwie blachy pizzy, wsuwali aż milo było patrzeć. Podobno pizza była całkiem jak w pizzerii hi hi. Mam nadzieję , że był to wyraz uznania. W każdym razie jedna była ze szpinakiem i okazało się , że dla większości był to pierwszy raz. Sądząc po tym, że wyjedli wszystko do ostatniego okruszka grono wielbicieli szpinaku wzrosło :-)). Wrzucam kilka zdjęć pokoju po zmianach. Stare fotele w nowej szacie bardzo zyskały na urodzie. Za oknem bardzo tak sobie, a w pokoju ciepło i wesoło.
piątek, 25 czerwca 2010
"większy pokój w kolorach lata :-)) i Roczniak "
Przyszli na obiad po zakończeniu roku szkolnego. Upiekłam dwie blachy pizzy, wsuwali aż milo było patrzeć. Podobno pizza była całkiem jak w pizzerii hi hi. Mam nadzieję , że był to wyraz uznania. W każdym razie jedna była ze szpinakiem i okazało się , że dla większości był to pierwszy raz. Sądząc po tym, że wyjedli wszystko do ostatniego okruszka grono wielbicieli szpinaku wzrosło :-)). Wrzucam kilka zdjęć pokoju po zmianach. Stare fotele w nowej szacie bardzo zyskały na urodzie. Za oknem bardzo tak sobie, a w pokoju ciepło i wesoło.
poniedziałek, 7 czerwca 2010
"mimo deszczu..."
pozdrawiam serdecznie :-))
niedziela, 30 maja 2010
"przedpokój"
Cały miniony tydzień zajmowaliśmy się przedpokojem. Nie bardzo lubię laminat, ale tym razem uznałam, że na przedpokoju będzie najlepszym wyjściem. Wszystkie drzwi są z okleiny klonowej więc będę się tego trzymać. Zamówiłam szafę i niestety na żadne przedpokojowe inwestycje już nie starczyło. Poza tym ceny regałów na wymiar były nieco powalające. Przedpokój jest mały i nieco pokręcony więc żaden gotowy mebel nie pasował, a ciągle jeszcze wchodziły mi pod nogi kartony z książkami. Minęło trochę czasu, uściboliłam ciut pieniędzy i po kilku wizytach w Castoramie uznałam, że nie ma wyjścia robimy regał na książki sami. Za kuchennymi drzwiami był mały zakamarek szeroki na 50cm i głęboki na 20,5 cm, za to wysoki 260 cm od ściany, a 280 do skosu. Podłoga jest krzywa, więc wykorzystaliśmy metalowe regulowane nóżki. Potem na fali dzialalności meblowej udało się jeszcze zrobić dwie półki. Udało mi się pomieścić prawie wszystkie książki, które nie zmieściły się w innych pomieszczeniach. Mozna powiedziec , ze jestem zadowolona z efektu, chociaż zdjęcia nie bardzo go pokazują, ale zrobienie zdjęć w wąskim i wysokim pomieszczeniu przekracza moje umiejętności.
Pozdrawiam z burzowego Przemyśla.
piątek, 21 maja 2010
"ptaki, koty i bizutki"
Woda w Sanie opada i pokazało się słońce, może wiosna jednak powróci
pozdrawiam serdecznie
niedziela, 16 maja 2010
"mój dachowy kwietnik"
niedziela, 9 maja 2010
"i zostałam teściową ;-)"
Po wielu deszczowych dniach wczoraj w Krakowie było słonecznie i ślub udał się znakomicie. Jak widać Państwo Młodzi uśmiechnięci i szczęśliwi, a mi bez żadnego wysiłku z mojej strony dostała się całkiem dorosła córeczka :-)), na dodatek też Marysia. Zrobiłam duuuuużo zdjęć, ale jak zwykle kiedy mi zależało, to wyszło jak wyszło czyli szkoda gadać. Dobrze, że inni też pstrykali, więc pocieszam się, że dostanę jakieś ładne.
Wczuwając się w rolę pozdrawiam wszystkich po raz pierwszy jako teściowa ;-)
czwartek, 6 maja 2010
"kot na dachu i bratki"
i jeszcze śpiące koty dwa, trzeci zadekował się na materacu pod łóżkiem, czyli Nora znalazła sobie spanko adekwatne do imienia :-))
Subskrybuj:
Posty (Atom)