niedziela, 9 maja 2010

"i zostałam teściową ;-)"




Po wielu deszczowych dniach wczoraj w Krakowie było słonecznie i ślub udał się znakomicie. Jak widać Państwo Młodzi uśmiechnięci i szczęśliwi, a mi bez żadnego wysiłku z mojej strony dostała się całkiem dorosła córeczka :-)), na dodatek też Marysia. Zrobiłam duuuuużo zdjęć, ale jak zwykle kiedy mi zależało, to wyszło jak wyszło czyli szkoda gadać. Dobrze, że inni też pstrykali, więc pocieszam się, że dostanę jakieś ładne.
Wczuwając się w rolę pozdrawiam wszystkich po raz pierwszy jako teściowa ;-)

9 komentarzy:

  1. Mam nadzieje ,że tym razem mi się uda tzn. wstawić komentarz bo poprzedni coś mi zjadło .
    Gratuluje! aleś Ty tajemnicza słowem nie wspomniałaś ,że będziesz miała synową .
    Marysia II wygląda na miłą osobę , życzę Młodym i także Tobie wszystkiego dobrego , szczęścia i radości .
    P.S.
    "balkonik dla kotów" świetny pomysł ,nie uciekną ,a mają podgląd na świat i dostęp do świeżego powietrza , kwiatki też będą miały dużo światła , pracowicie spędziłaś ten czas .
    Pozdrawiam serdecznie / dzisiaj pogoda lepsza , pokazało się słońce , bardzo się cieszę bo mamy w parafii I-sze komunie św./ -Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :) I wszystkiego najlepszego dla Młodych!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje gratulacje ,,świeżutka,, Teściowo!!!
    Ja już nią jestem od ... no od dawna.
    Wszystkiego najlepszego dla Młodej Pary!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O!
    I zapomnieliśmy!
    I z życzeniami pośpieszymy spóźnieni :)
    No żesz!
    Czemu mi się ubzdurało, że to za tydzień dopiero?
    Gratulacje Teściowo :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj w "Klubie" Marysiu...i Szczęść Boże Młodej Parze:)))!Pozdrawiam serdecznie, Ewa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje i najlepsze życzenia dla młodych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje! Nie znam jeszcze tego uczucia jak sie zostaje tesciowa, ale na pewno musi byc oszolamiajace! Niech beda szczesliwi!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję bardzo w imieniu dzieci i swoim własnym za życzenia :-).

    OdpowiedzUsuń