Dawno nic nie pisałam, ale grudzień był jednych z najgorszych miesięcy w moim życiu. Ostatnie dwa tygodnie balansowałam na skraju całkowitego poddania się i emocjonalnej ucieczki w jakiś najdalszy zakamarek mojego ja. Tkwię po czubek głowy w bagnie i najgorsze jest to, że zostałam w nie wepchnięta calkiem niespodziewanie. Grom z jasnego nieba i inne takie. Ale człowiek ma jednak spore pokłady instynktu samozachowawczego. Powoli zbieram się w sobie i w miarę możliwości staram się wydostać, czyli teraz bagno sięga mi tylko do uszu ;-). Ale dość tych smętków. Podobno zanim się polepszy musi byc gorzej, więc uznaję, że gorzej już było i teraz nadchodzi czas na lepsze. Dziękuję tym co znaleźli dla mnie dobre słowo i ciągnęli za uszy do góry. Dziękuję Yrso, to naprawdę miłe i podnoszące na duchu, jak widzisz, że ktoś zauważa twoją nieobecność.
W ten ostatni dzień roku 2009 życzę wszystkim, którzy tu zaglądali , żeby ten nadchodzący Nowy Rok 2010 przyniósł Wam wiele dobrych dni i dużo radości.
Chcę też podzielić się z Wami całkiem niespodziewanym szczęściem jakie mnie dzisiaj spotkało :-))).
Dowiedziałam się, że zostanę babcią !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
czwartek, 31 grudnia 2009
niedziela, 29 listopada 2009
"grudniowe "Moje Mieszkanie"
ozdoby na chybcika i dużo im brakuje, ale zawsze to miło jak jak się zobaczy w pięknym otoczeniu coś zrobionego przez siebie. Serduszka i choinki można powiesić na drzewku, albo wykorzystać tak jak zrobiła to stylistka :-)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i dziękuję Jagodzie.
środa, 25 listopada 2009
25 listopada - święto Misiów :-))
Skorzystałam ze zdjęć z książki "Teddy's World" Mirjii de Vries wyd. Joost Elffers Book.
sobota, 21 listopada 2009
"rzut oka na Przemyśl"
środa, 11 listopada 2009
"w Krakowie"
Wybrałam się w niedzielę do Krakowa na Targi Książki. Tłum ludzi był taki, że aż trudno uwierzyć w sondaże pokazujące marność czytelnictwa w Polsce. Niestety po wieloletniej pracy w księgarni wiem,że to co na targach nijak się ma do codzienności. Obleciałam oczywiście większość stoisk, obejrzałam straszne ilości książek li i jedynie dla przyjemności :-)). Dziecko nawet uwieczniło to na zdjęciach. Ta marsowa mina nie odnosi się do treści, a jest wynikiem mojego lenistwa. Nie chciało mi się wyciągać drugich okularów, a usiłowałam coś przeczytać. "Bezdomny Ptak" wyd. Dwie Siostry - dla trochę starszych dzieci, ale nikt nie powiedział, że dorosły nie może też przeczytać. Historia opowiadana, przez hinduską nastolatkę, która w wieku 13 lat zostaje żoną, a niewiele później wdową. Wydaje się, że jej życie kończy się zanim się zaczęło, ale dzięki posiadanemu talentowi udaje jej się odmienić niewesoły los.
"U Martwych w Dallas" - kolejna książka o Sookie Stackhouse. Kilka lat temu Zysk wydał "Martwego aż do zmroku" i na tym poprzestał. Niestety to wydawnictwo często zaczyna jakąś serię i jej nie kończy. W tym przypadku po sukcesie serialu "Czysta krew", wydawanie przejął Mag. Zobaczymy jak będzie dalej bo Charlaine Harris wydała już sporo książek o Sookie. Jak ktoś lubi kryminalno-wampirze opowieści to przeczyta z przyjemnością.
"Gra" - Katherine Neville po kilku latach napisała kontynuację "Ósemki". Bardzo mnie to ucieszyło bo "Ósemka" to jedna z moich ulubionych książek. Zaczęłam ją czytać i nie mogłam się oderwać. Mam nadzieję, że "Gra" będzie równie wciągająca.
"Posłaniec"- druga po "Złodziejce książek"wydana przez Naszą Księgarnię książka Marcusa Zusaka. "Złodziejka" tak mnie zachwyciła, że nie mogłam się powstrzymać przed zakupem "Posłańca".
"Życie i Los"- przeznaczone na prezent, ale pewnie też przeczytam :-)), chociaż nie jest to lektura łatwa i przyjemna.
"Azyl"- ostatnio wiele się mówiło o tej książce. Chętnie przeczytam, tym bardziej, że historia opowiedziana w niej jest mi zupełnie nieznana.
Miałam zamiar pochodzić po Krakowie, jakieś zdjęcia zrobić, ale niestety pogoda okropnaaaaa, cały czas leje, a ja na dodatek złapałam grypę do towarzystwa z dzieckiem. Chorujemy sobie z Jakubkiem i jak na razie tylko Marysia trzyma się dzielnie . Ale przynajmniej mam co czytać hihi.I jeszcze z zupełnie innej beczki :-), kupiłam trochę kamieni, więc po powrocie do domku będę miała co robić.
sobota, 7 listopada 2009
"przeraźliwie świąteczny patchwork ;-)"
Dawno mnie tu nie było, ale szczerze mówiąc od kiedy stałam się osobą bezrobotną jakoś mam mniej czasu ;-)) . Po powrocie do domu najpierw oddałam się totalnemu lenistwu, a potem trzeba było zabrać się za porządki. Nie wiem zresztą kiedy skończę, bo odkurzenie tego wszystkiego co stoi na półkach, wisi na ścianach i generalnie czyszczenie tony rupieci zalegających mieszkanie zdaje się nie mieć końca. Ale kiedyś tam niewątpliwie skończę. W tak zwanym międzyczasie uszyłam w tempie expresowym bieżnik i podkładki . Ma to być prezent dla Niemki i trochę mam obawy czy obdarowana będzie zadowolona. W każdym razie dowiem się już w następnym tygodniu. A jutro jadę do Krakowa na ostatni dzień Targów Książki. tym razem już tylko z potrzeby własnej :-)) i zapewne przywlokę kolejne obiekty do odkurzania, ale co tam, z książkami podobno tak już jest, że jak wpuścisz do domu jedną to potem rozmnażają się bez jakiejkolwiek kontroli.

Nora i Gacuś oglądają ptaszki :-))
czwartek, 22 października 2009
"jesienny wianek i dynie"
Subskrybuj:
Posty (Atom)

